Rozmowa z Beyonce o karierze, życiu i kobiecej urodzie
posted on 08 Jul 2010 by Klaudia • 0 Comments
>> Znana popowa wokalistka o niezwykłym głosie nieustannie zadziwia swoim rozwojem. Zarówno muzycznie, jak i w dziedzinie urody i stylu, lansuje się na szczycie celebrytów. Należy do pracoholików w swoim zawodzie a mimo to wygląda coraz młodziej. Jak ona to robi? 16 nagród Grammy, nowa płyta, współpraca z Lady Gagą, nowe perfumy, które zresztą biją rekordy w sprzedaży, nie pozwalają zatrzymać się i odpocząć. Na jej twarzy nie widać jednak ani śladu zmęczenia, wręcz odwrotnie, Beyonce promieniuje jak nigdy dotąd. Jak sama mówi: "Jestem zbyt szczęśliwa by czuć się zmęczona". Niedawno została nominowana do Złotego Globu. Jako dobrze zapowiadająca się aktorka i szczęśliwa partnerka Jay-Z osiągnęła więcej niż mogła sobie wyobrazić. Doskonale wie, jak podkreślić swój seksapil i kobiece kształty a mężczyźni na jej widok nie pozostają obojętni. Nawet w czarnej szmince w teledysku do piosenki "Telephone" wyglądała nieziemsko. Sama bez zahamowań mówi, że nie zawsze wygląda dobrze: "Gdybyście mnie zobaczyli jak kładę się spać, moja twarz jest tak obładowana kremami, że wyglądam co najmniej śmiesznie".

Czy twoje perfumy są zainspirowane muzyką?

"Gdy piszę piosenki chcę, by były zmysłowe i erotyczne tak, jak postrzegam współczesne kobiety. Chcę czuć tę siłę, którą poczują również mężczyźni. Tak więc zapach został stworzony w sposób, w jaki chciałabym pachnieć i wiedzieć, że wszytko co wewnątrz i na zewnątrz pasuje do mnie, krzycząc jednocześnie jestem silną kobietą."

Czy masz jakiś ulubimy sposób na szybką poprawę wyglądu?

"Oczywiście, najczęściej mam dobry, kompaktowy puder w torebce. Poprawiam nim drobne niedoskonałości. Błyszcząca cera to mój koszmar. Moim ulubionym sposobem na odświeżenie jest złotawy cień w kącikach oczu, który jest znacznie subtelniejszy od białego i skutecznie "budzi" moje spojrzenie. Lubię także krem z Loreal'a, który doskonale pielęgnuje moją skórę".

Sama wykonujesz większość makijaży przed koncertami i wywiadami. Czy nie łatwiej mieć prywatnego artystę-wizażystę?

"Uwielbiam wykonywać makijaż i dlatego nie lubię odbierać sobie tej przyjemności. Jednak korzystam z pomocy wizażysty, który projektuje dla mnie nowe makijaże. Dokładnie rozrysowuje na kartce, gdzie i jaki cień położyć. Własnoręczne wykonywanie jego projektów jest dla mnie zabawą i relaksem jednocześnie."

Zdradzisz nam jakieś sposoby, sprawdzone na czerwonym dywanie?

"Na początek używam specjalnej bazy, a następnie dużo pudru, żeby wszystko utrwalić. Uwielbiam też sztuczne rzęsy i wodoodporny tusz. Ale przede wszystkim stawiam na dobry, ale niesklejający lakier do włosów i tu, po raz kolejny, wybieram L'oreal. Mam bzika na punkcie włosów, dlatego że moja mama miała swój salon fryzjerski i często testowała na mnie nowe fryzury."

Jak pracujesz nad swoją figurą?

"Nigdy nie byłam konsekwentna co do ćwiczeń. Kiedy spędzam na scenie koło dwóch godzin, uważam, że to wystarczy. Dlatego gdy jestem w trasie koncertowej, zaniedbuję inne ćwiczenia. Ostatnio zaczęłam pracować ze świetną trenerką - Tracy Anderson. To ciężka praca! Ona doskonale zna się na modelowaniu sylwetki, a mi zależy na szczuplejszych ramionach, z reszty jestem zadowolona."

Czy stosujesz jakąś specjalną dietę?

"No cóż, nie jem makronów codziennie. Staram się uważać na to, co mam na talerzu, by nie dodawać sobie zbędnych kilogramów. Ale też nie liczę kalorii. Mam dni, kiedy daje upust moim kulinarnym zachciankom. Mam jedną zasadę - jadam pożywne śniadania a później lżejszy lunch. W ciągu dnia piję dużo wody."
Name:
E-mail: (optional)
Smile: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 

| Forget Me
Content Management Powered by CuteNews